Różne

Czy kosmos jest niebezpieczny?

• Zakładki: 24


Z pewnością każdy z Was oglądał film, którego akcja dzieje się w odległym kosmosie. Takich produkcji powstało sporo. Nic w tym dziwnego, w końcu kosmos fascynuje ludzkość od zawsze. Z pasją wpatrujemy się w nocne niebo, które usiane jest gwiazdami i zastanawiamy się, jak to jest tam wysoko. Czy można w kosmosie egzystować, czy może warunki panujące w kosmosie są śmiertelnie niebezpieczne i wykluczają jakąkolwiek formę życia?

Warto przypomnieć, że w przestrzeni kosmicznej panuje próżnia. Taki stan kojarzy nam się nie najlepiej. Do tego liczne hollywoodzkie produkcje propagują i utrwalają liczne mity na temat kosmosu. Najpopularniejszy z nich dotyczy zachowania ludzkiego ciała w kosmosie, bez zabezpieczenia w postaci specjalistycznego kombinezonu. Zazwyczaj koniec bohatera, który trafił w przestrzeń kosmiczną bez skafandra jest dość nieciekawy – jego ciało eksploduje i niewiele z niego zostaje.

Eksplozja ludzkiego ciała w kosmicznej próżni to największa bzdura jaką mogli wymyśleć scenarzyści… Część z Was uspokoimy, a niektórych być może zasmucimy, ale ciało nie wybucha gdy dostanie się w przestrzeń kosmiczną. Dzieje się tak dlatego, że w naszym organizmie nie występują tak duże ilości gazu, które mogłyby się nagle rozprężyć. Nie wybuchną tez oczy i nie zagotuje się krew – ponieważ nie ma takiej siły, a procesy nie zachodzą tak gwałtownie. Nie ma też szans na zamarznięcie, z prostego powodu – próżnia nie jest ani zimna ani ciepła!

Co dzieje się z człowiekiem w kosmosie?

To nie jest też tak, że w starciu z kosmosem jesteśmy na wygranej pozycji. Z pewnością próżnia nie jest środowiskiem, w którym żywy organizm może żyć. Po około 15 sekundach człowiek w próżni traci przytomność, ponieważ z płuc zostanie wyssane powietrze. Kolejne sekundy spowodują pozbawienie tlenu mięśnia sercowego. To będzie przyczyną zatrzymania akcji serca. Układ nerwowy, który pozbawiony jest dostępu do tlenu powoli obumiera, więc przebywanie w próżni skutkuje śmiercią.

Na koniec coś optymistycznego. Wiecie, że istnieje człowiek, który przeżył pobyt w próżni? To Jim LeBlanc, który latach 60. Uczestniczył w badaniach nad nowym kombinezonem, w czasie których odłączył się przewód doprowadzający powietrze. LeBlanc przeżył chwilę grozy, ale wszystko skończyło się szczęśliwie!

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
13 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.